niedziela, 5 listopada 2017

Makieta ze śmietnika


    Może nie tak całkiem ze śmietnika, ale z odpadków które już ładowałem do worka. Znalazem w tym gruzowisku niedokończony domek, kawałek wieży i parę scianek z wyciętymi oknami. Samotnie nie wydawały mi się zbyt udane, ale teraz po nieco przypadkowym połączeniu w całość wygladają całkiem calkiem. Moim zdaniem. Malowanie też nie jest ogranoiczone do samego szarego. Ściany są przemyte zieloną wodą 😊, na zdjeciach tego nie widać, jednak na żywo widać tą delikatną zmianę, Zacieki za to udało się sfotografować.

































niedziela, 17 września 2017

Helmowy Jar c.d.


   Niestety, z sesji studyjnej nic nie wyszło, więc dorobiłem jeszcze parę zdjęć zaraz po powrocie z pracy. Trzeba było wykorzystać słońce. Przepraszam za figurki. Jak widać większość nie ma wykończonych podstwek, różnioe są malowane. Jest tak ponieważ nie mogliśmy z Juniorem dojśc do poruzemienia ani w kwesti wykończenia, ani kolorystyki. Teraz jednak mam zamiar wszystkie figurki przemalowć po swojemu. Jakiś patent na efektywne pozbycie się starego malowania? Po za tym muszę wiele ich ponaprawiać, bo samych Uruków jeszcze 30 leżało w pudle połamanych oraz odszukać zaginionych, gdyż samych pikinerów miałem 50. Trafiło się że kiedyś znalazłem parę początkowych numerów z deAgostini. Widocznie ktoś szybko się zniechęcił do kolekcjonowania.